Kameleo Studio · Zabrze
Cześć,
jestem Leon.
Skąd to wszystko
Studiowałem architekturę wnętrz na Politechnice Śląskiej. Proporcje, kompozycja, gra światłem i cieniem — to miało być moje życie za biurkiem z deskorolką kreślarską. Tatuaże robiłem wtedy znajomym po akademiku, bardziej dla zabawy niż z jakiegoś wielkiego planu.
Rok 2012. Trzeci rok studiów, pierwsza prawdziwa maszynka, pierwsze zlecenia od obcych ludzi. Szybko okazało się, że to właśnie tu — na żywej skórze — mogę robić to, czego uczyłem się w teorii: budować przestrzeń, balansować formą, komponować światło. Tylko że efekt zostaje z człowiekiem na zawsze.
„Architektura nauczyła mnie, że każda pusta przestrzeń jest decyzją. Na skórze ta zasada działa dokładnie tak samo.”
Dlaczego własny salon
Przez kilka lat pracowałem w cudzych miejscach — dobrych, ale nigdy do końca moich. Zależało mi na przestrzeni, w której klient czuje się jak u kogoś bliskiego, a nie jak na taśmie produkcyjnej. W 2018 roku otworzyłem Kameleo Studio w Zabrzu — żeby robić tatuaże takie, jakie sam chciałbym je mieć.
Nazwa nie jest przypadkowa. Kameleon zmienia barwy, ale nigdy nie traci siebie. Każdy tatuaż, który robię, jest inny — jak każdy z nas. Ale jest w nich wszystkich coś wspólnego: dbałość o detal, szacunek do skóry i czas poświęcony na rozmowę, zanim cokolwiek powstanie.
Jak pracuję
Specjalizuję się w black&grey i stylu realistycznym — to tam czuję się najswobodniej. Ale nie zamykam się w jednej szufladzie. Jeśli przychodzisz z pomysłem, który wymaga czegoś innego — porozmawiajmy.
Każda sesja zaczyna się od konsultacji. Opowiedz mi co chcesz, gdzie i dlaczego — resztą zajmuję się ja. Nie kopiuję cudzych projektów. Wszystkie wzory rysuję od zera, pod konkretną osobę i konkretne miejsce na ciele.
„Tatuaż to jedyna rzecz, którą kupujesz raz a masz przez całe życie. Warto żeby był Twój.”
Poza salonem
Rysuję, chodzę po górach i słucham rzeczy, których nikt inny w okolicy nie słucha. Mam słabość do starych zegarków i japońskich komiksów. Czasem tęsknię za deskorolką kreślarską. Ale tylko trochę.